netka

Nadchodzą posiłki! Nowa siła RS

 

Poprzez wybory uzupełniające, które zakończyły się 25 marca, Rada Studentów powiększyła swój skład o trzech nowych członków. To Natalia Zielińska, studentka pierwszego roku Pedagogiki Przedszkolnej i Wczesnoszkolnej, Julia Socha, starościna pierwszego roku Administracji Bezpieczeństwa Publicznego oraz Kacper Kowalski, student pierwszego roku Lingwistyki Stosowanej. Na pewno dzięki nim RS zyska wiele ciekawych i nowych pomysłów.

 

Rozmawia Karolina Ostrowska

 

Karolina Ostrowska: Dlaczego postanowiliście dołączyć do Rady Studentów?

Natalia Zielińska: Chciałam spróbować swoich sił i wspomóc Radę Studentów nowymi pomysłami.

Julia Socha: Uważam się za osobę zorganizowaną i zadaniową. Lubię być na bieżąco,
czerpiąc informacje z pierwszej ręki. Dodatkowo zostałam pchnięta w tym
kierunku, co utwierdziło mnie w trafności tej decyzji.

Kacper Kowalski: Chciałem zobaczyć jak to wszystko wygląda, dołączyć do tej studenckiej rodziny i poznać kogoś ciekawego. Mam doświadczenie z samorządów uczniowskich szkół, do tego pełen podziw dla pracy Rady (co rzadko się zdarza!).

Jakiej spodziewacie się zmiany w życiu studenckim po dołączeniu do RS?

NZ: Poznanie nowych osób, zdobycia jakiś nowych doświadczeń.

JS: Myślę, że na pewno zmieni się poziom mojego zaangażowania w życie
studentów, jak i samej uczelni. Sądzę, że pochłonie to trochę mojego czasu, ale
nie jest to dla mnie wadą, a zaletą, ponieważ im więcej mam do zrobienia, tym
bardziej jestem zorganizowana.

KK: Spodziewam się rozkwitu tego życia. Mam nadzieję, że dwa środowiska – mój rok i Rada, stworzą jedną, fajną całość, z której będę miał miłe wspomnienia po obronie licencjatu. I to może się naprawdę udać.

Co waszym zdaniem jest głównym zadaniem RS?

NZ: Organizacja różnych konkursów, dbanie o dobro studentów i walka o nich.

JS: Według mnie głównym zadaniem jest organizacja i ułatwienie życia studentów.
Działanie w ich imieniu oraz dążenie do zmian mających na celu zapewnienie
lepszego kształcenia i jego komfortu.

KK: No, Rada jest od pośredniczenia między studentem i nauczycielem akademickim, rozwiązywania problemów studentów i organizowania im rozrywek. To główne kompetencje.

Czy mieliście już jakiś kontakt z pozostałymi członkami, np. z przewodniczącą Rady Studentów? Jaka jest Wasza opinia na jej temat?

NZ: Miałam okazje poznać przewodniczącą na szkoleniu. Wydaje się bardzo miła, ogarniętą i pracowitą osobą.

JS: Miałam wcześniej okazję na spotkanie z jedną z członkiń RS, śmiało mogę
przyznać, że jest to osoba niezwykle otwarta i energiczna. Jeśli chodzi o
pozostałych członków, to na chwilę obecną miałam jedną „większą” taką okazję,
aby ich poznać – konkretnie na zebraniu organizacyjnym. Wszyscy wydają się
być przyjaźni i mile nastawieni. Myślę, że z biegiem czasu te znajomości zaczną
się rozwijać w dobrym kierunku.

KK: Od czasu szkolenia dla I roku śledziłem pracę Rady. Weronika jest fajną dziewczyną, wie co robi, rozumie nasze problemy, a poza tym jesteśmy z jednego instytutu. Ze szkolenia zapamiętałem też Gretę, która je współprowadziła z Weroniką.

Co sądzicie o zajęciach w formie zdalnej?

NZ: Nie narzekam na nie. Nie muszę wstawać godzinę szybciej żeby się malować. Wstaje 15 minut przed i wystarczy, aby się ubrać i usiąść do komputera.

JS: Osobiście wolałabym, gdyby zajęcia były prowadzone w formie hybrydowej.
Ciągłe siedzenie przed laptopem w domu nie jest najlepsze, przydałby się
chociaż minimalny kontakt z innymi w murach uczelni.

KK: Ma to zalety, bo nie trzeba wcześnie wstawać, dojeżdżać do Elbląga (ode mnie, z Malborka, nie ma pociągu idealnego na zajęcia o 10:15), ale i wady, bo komputery i łączność świrują, a każdy nauczyciel akademicki ma własne podejście do tego (z kamerą albo bez, niekiedy z załączonym cały czas mikrofonem – to już hardcore).

Jakie są wasze pomysły na urozmaicenie naszej PWSZetki?

NZ: Jak na razie brak pomysłów. Ale obiecuję, że się rozkręcę i nowe pomysły będą realizowane.

JS: Szczerze mówiąc, obecnie jest ciężko mi o tym mówić, ponieważ pandemia
zmieniła sytuację. Nieobecność na uczelni ogranicza wgląd w aspekty warte
zmiany. Jednak z czasem z pewnością pomysły będą przychodzić z łatwością.

KK: Przede wszystkim żeby była otwarta na nas, studentów. Żebyśmy studiowali w spokoju i bezproblemowo. No i żebyśmy mieli rozrywkę, podczas której świetnie się pobawią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.